poniedziałek, 13 maja 2013

I

 - Zrobiłem zakupy- powiedział Max odkładając papierowe torby na blat stołu.
- Kupiłeś mi jogurt?- uniosła lekko brew Sophie bawiąc się przy tym kosmykiem włosów.
- Czy ja kiedyś czegoś zapomniałem?- uniósł kusząco brew i uśmiechnął się uroczo. Zawsze czegoś chciał kiedy tak się uśmiechał.
- Więc czego potrzebujesz dziś?- Sophie szeroko się uśmiechnęła i podeszła bliżej do Max'a.
- Mam dziś imprezę i chciałbym abyś poszła ze mną. Więc jak piszesz się?- powiedział obejmując w pasie brunetkę.
- Przepraszam, ale muszę wyjść i nie wiem czy zdążę wrócić. Możliwe, że nie wrócę na noc, po prostu umówiłam się z Niną- szepnęła dziewczyna przyglądając mu się uważnie.
- Rozumiem- szepnął do ucha Sophie- Coś właśnie dzwoni ci w kieszeni- zaśmiał się i odsunął od dziewczyny.
-To pewnie Nina, czeka na mnie przed mieszkaniem- Soph uśmiechnęła się do niego po czym pocałowała lekko w policzek. Szybkim ruchem zabrała czarną skórzaną kurtkę i beżową torebkę.
-Pa- powiedziała tuż przed zamknięciem drzwi.
-Pa- powiedział chłopak siadając na kanapie
Znów to samo uczucie, że wystawiam go. Ale przecież muszę jakoś zarabiać, a poza tym kocham to co robię. Na twarzy dziewczyny pojawił się mimowolny uśmiech.
Kilka metrów od mieszkania stało czarne porsche 911 z ciemnymi szybami. Thomas od zawsze lubisz szybką jazdę.
-Hej- powiedziała dziewczyna wsiadając do samochodu, od strony pasażera.
-Hej, czytałaś wszystko co ci przesłałem- Thom spojrzał na nią i uniósł lekko brew, po czym szybko ruszył wgniatając Sophie w siedzenie.
-Prawie, prawie całe. Akcja ma być czysta, jak wszystkie inne, mam być grzeczna i nikogo dziś nie zabić- Powiedziała wyciągając ze schowka mapę.- Wejdę głównym wejściem, a ty tyłem, potem...
-Nie będzie potem, bo zmieniamy sprawę i miejsce- chłopak spojrzał na nią i ścisnął brwi- Dziś musi być inaczej.- po chwili znów wpatrywał wzrok w drogę
-Ale, przecież wszystko było przyszykowane. Nie tak się umawialiśmy, mieliśmy go tylko trochę postraszyć i zostawić.- Soph ciągle wpatrywała się w jego profil
-Powiedziałem, że zmieniamy akcję i musimy porwać Ian'a.- Thomas z kamienną twarzą wpatrywał się w drogę.
-Sami tego nie zrobimy- Soph rzuciła mapę za siebie- Możesz mi chociaż powiedzieć gdzie jedziemy?- powiedziała dość głośno.
-Jedziemy jeszcze po Alex'a- spojrzał na nią ukradkiem
-Chyba żartujesz, po ostatniej akcji ledwo co wyszedł, a ty chcesz go znów narażać, nie, nie zgadam się- Sophie krzyknęła uderzając dłońmi w siedzenie.
-Nie mamy wyjścia, reszta jest na innej sprawie.- Wziął głęboki wdech- Będziesz musiała się przebrać, ubrania masz z tyłu.- wskazał ręką na walizkę,która leżała pod mapą.
-Co?- Powiedziała dziewczyna rozglądając się, a po chwili biorąc walizkę do ręki. Powoli ją otworzyła i wyjęła z niej sukienkę koloru chabrowego sięgającą jej go połowy ud.-Chyba żartujesz- powiedziała przyglądając się sukience.
-Jedziemy na bal- spojrzał na nią- Tam musisz zająć się Ian'a, tak jak zwykle- uśmiechnął się do niej lekko i puścił jej oczko.
-Bardzo śmieszne, to było kiedyś i nigdy nie wróci. Muszę się przebrać.- włożyła znów sukienkę do walizki.
-Przebieraj się tu, myślisz, że nigdy cię nie widziałem nago?- uniósł brew i uśmiechnął się.
-Tak, tak właśnie myślę- uśmiechnęła się lekko- Masz się patrzeć cały czas na drogę- powiedziała i zagroziła mu paluszkiem.
Powoli zdjęła z siebie ramoneskę, po czym odrzuciła ją za siebie. Odpięła guzik spodni od swoich jeansów, a po chwili zsunęła ze swoich nóg, białą obcisłą koszulę również zrzuciła i odłożyła razem z kurtkę. Spojrzała na Thomasa, który najwidoczniej był przejęty bardziej jej ciałem niż drogą.
-Jeszcze nie jestem naga i na razie nie zamierzamy być- powiedziała kładąc dłoń na jego policzku i odwracając jego twarz w stronę drogi- Zboczeniec- szepnęła i sięgnęła po czarne rajstopy, które delikatnie wsunęła na swoje zgrabne nogi, a po chwili na czarny komplecik bielizny założyła chabrową sukienkę.
-Mógłbyś- szepnęła odsłaniając włosy i pokazując chłopakowi suwak- Sama nie dam rady- odwróciła się do niego plecami.
-Ależ oczywiście- powiedział i położył dość chłodną rękę na jej biodrze i delikatnie chwycił suwak, przesuwając dłonią po jej skórze. Sophie lekko zadrżała i uśmiechnęła się, ponieważ wiedziała, że chłopak również się uśmiecha. Ich chwilę milczenia przerwał telefon Thomas'a.
- Odbierz- szepnęła dziewczyna zakładając beżowe buty, na dość wysokim obcasie.
-Hej Alex, gdzie jesteś?- Zapytał znów wpatrując się w drogę.- Dobrze nie ma problemu, to my też zaraz będziemy. Tak, młoda jedzie ze mną. Na twarzy Soph przez ten czas powstał wielki grymas, nienawidziła jak ktoś ją tak nazywał.- Poczekaj na nas na wejściu, jeszcze 10 minut i jesteśmy.- powiedział po czym się rozłączył.
-Jeszcze raz nazwiesz mnie młoda, albo mała, to obiecuję, że zrobię ci krzywdę i będziesz płakał- Spojrzała na niego wyraźnie zła.
-Dobra, dobra, tylko nie gryź. Jak tam ten twój przyjaciel, z którym sypiasz?- zapytał zaciekawiony.
-Przecież mówiłam ci, że nie sypiamy już ze sobą, a dziś musiałam go znów okłamać.- spojrzała na niego i uniosła brew- Domyśli się w końcu czegoś, że żadna Nina nie istnieje, a wtedy będę musiała go zabić, ale dla mnie to nie problem- odwróciła twarz chcąc ukryć swój wyraz twarzy, ponieważ nie chciałaby dopuścić do takiej sytuacji, że Max'owi mogłoby się coś stać.
-Jesteśmy już, więc nie musisz mi się już zwierzać- powiedział i wysiadł z samochodu, po czym rzucił kluczyki jednemu z mężczyzn na schodach-Tylko nie zarysuj- uniósł brew i otworzył drzwi Sophie, która powoli wysiadła i stanęła obok Thom'a.
-Widzę Alex'a- szepnęła i chwyciła dłoń chłopaka, po czym podążyła schodami w górę, aby przywitać się z Alex'em.




3 komentarze:

  1. Wow super, nieźle się zapowiada! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i zapraszam do dalszego czytania...

      Usuń
  2. Jak to mówię nauczycielki od polskiego: Ile tu błędów!
    Podoba mi się to jak zaczyna się ta historia ;)
    Co do błędów to brakuje tu przecinków i wielkich liter w niektórych miejscach, ale szyki zdań są dobre i podoba mi się to jak piszesz.
    Ciekawe, nie powiem i bardzo zachęcające.
    Dziękuję, że wpadłaś do mnie Only Drop of Blood i zostawiłaś swojego linka. Piszę komentarz teraz, bo nie wiem czy będę miała czas żeby czytać, bo sama mam wiele historii, które muszę pisać.
    Ciebie też proszę, żebyś mnie powiadamiała o twoich notkach, a co do Only Drop, to dodałam notkę ;)
    Świetny ten blog jest i jeszcze rz dzięki, że mi go pokazałaś.
    Pozdrawiam, Teny :3

    OdpowiedzUsuń